Osiąganie Statusu Wysokiej Niezawodności Poprzez Symulację
Wywiad z Lisą Brown, RN, MSN, CHSE
Lisa Brown, RN, MSN, CHSE, jest starszą specjalistką ds. edukacji symulacyjnej w Centrum Symulacji i Zaawansowanych Umiejętności Cleveland Clinic Martin Health, zlokalizowanym na południu Florydy. Posiada ponad 24 lata doświadczenia jako pielęgniarka, w tym ponad 11 lat w dziedzinie symulacji w opiece zdrowotnej. Lisa ma tytuł magistra w zakresie edukacji pielęgniarskiej i jest Certyfikowaną Edukatorką Symulacji w Opiece Zdrowotnej (CHSE). Jako regionalna specjalistka ds. edukacji symulacyjnej, Lisa prowadzi rozwój kadry symulacyjnej w regionie Floryda oraz pomaga w projektowaniu, wdrażaniu i ocenie programów nauczania z wykorzystaniem symulacji. Lisa nadzoruje również oparty na wolontariacie program Standaryzowanych Pacjentów oraz współprowadzi globalne działania na rzecz rozwoju kadry edukacyjnej w Cleveland Clinic.
Lisa: Nasz program symulacyjny jest powiązany z symulacją medyczną i bezpieczeństwem, przede wszystkim w zakresie ogólnych umiejętności klinicznych, jak również umiejętności nietechnicznych. Jednak co ważniejsze, koncentrujemy się na naszych programach edukacji międzyprofesjonalnej (IPE), aby naprawdę wpłynąć na systemy opieki zdrowotnej.
Wszyscy wiemy, że błądzić jest rzeczą ludzką. Wiemy, że zebranie zespołów, aby ćwiczyć sytuacje wysokiego ryzyka i możliwość omówienia ich później, może naprawdę pomóc w budowaniu wzorców, które zespoły będą mogły przenieść do swojej praktyki i poprawić jej jakość.
To jest prawdopodobnie miejsce, w którym widzę największą korzyść z symulacji IPE, szczególnie w zakresie realnego wpływu na jakość opieki zdrowotnej i jej poprawę, wykraczając poza indywidualne poziomy.

Lisa: Większość naszych programów jest skierowana przede wszystkim na upewnienie się, że nasi opiekunowie są gotowi rozpocząć swoje zawodowe życie, niezależnie od tego, czy są to nowi, początkujący dostawcy usług medycznych, czy pielęgniarki. Pracujemy również nad wiedzą i umiejętnościami specyficznymi dla danej specjalizacji, które są im potrzebne. Jest wiele specyficznych treści w procesie wdrażania, ale poza tym koncentrujemy się na rozwoju zawodowym.
Prowadzimy pewne programy symulacyjne związane z oceną, a także symulacje o wysokiej stawce, aby upewnić się, że spełniamy potrzeby naszych pacjentów oraz że mamy kompetentnych ludzi, którzy są gotowi poradzić sobie z każdym wyzwaniem, jakie może się pojawić.

Lisa: Myślę, że najważniejsze jest przede wszystkim stworzenie psychologicznie bezpiecznego środowiska, aby ludzie czuli, że mogą się zaangażować. Kiedy twój zespół lub uczący się są zaangażowani, powiedzą ci o problemach. Powiedzą ci z pierwszej ręki o problemach, a jednocześnie będą się uczyć i rozwijać jako osoby uczące się przez całe życie.
Prawdopodobnie najważniejsze, co robimy, to przyjmowanie tych informacji zwrotnych dotyczących zagrożeń systemowych – czy to ukrytych zagrożeń bezpieczeństwa, czy potencjalnych problemów z procesami – i mamy konkretny proces, aby upewnić się, że ich sugestie dotyczące łagodzenia tych problemów są włączane do polityki i wprowadzane w życie.
Tak więc według mnie stworzenie koncepcji organizacji o wysokiej niezawodności jest kluczowe.

Lisa: Z mojego doświadczenia, byłam w trzech różnych miejscach w swojej karierze związanej z symulacją, i zauważyłam, że kiedy symulacja jest wdrażana bez pełnej integracji jako koncepcja, właśnie wtedy pojawiają się bariery. Bo wtedy dział edukacyjny lub zespół zajmujący się symulacją pracuje w swojej własnej izolacji, zamiast być w pełni zintegrowaną częścią systemu.
Dlatego dla mnie kluczowe jest dopasowanie celów symulacji do kierownictwa oraz do wszystkich osób związanych z jakością i bezpieczeństwem pacjentów, a także opowiadanie historii. Chodzi nie tylko o dane, ale naprawdę o opowiadanie historii. Według mnie to jest najważniejsze.

Lisa: Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość jest tak wyjątkowa, tak immersyjna i to ekscytujące widzieć, jak rozwija się w tym zakresie. Naprawdę widzę, że ma to wpływ na jakość dzięki swojej zdolności do wykorzystania komunikacji i umożliwienia zespołom współpracy, nawet bez konieczności bycia w tym samym miejscu.
Dla mnie siła VR i AR polega właśnie na ponownym zbliżaniu zespołów, aby mogły współpracować, doskonalić komunikację, naprawdę rozumieć swoje role i działać w oparciu o ten sam framework dla danej sytuacji, nad którą pracują.