Przejście na kształcenie oparte na kompetencjach w pielęgniarstwie
Wywiad z Marie Gilbert, DNP, RN, CHSE-A
Dyrektor Centralnego Kalifornijskiego Centrum Doskonałości w Pielęgniarstwie
Dr. Gilbert: Nazywam się Marie Gilbert. Jestem dyrektorem Centralnego Kalifornijskiego Centrum Doskonałości w Pielęgniarstwie, które działa przy California State University w Fresno, oraz całe życie – wydaje się, że to 20 lat – [kariery] w symulacjach.
Dr. Gilbert: Myślę, że jedną rzeczą, którą musimy pamiętać, jest powód, dla którego to robimy – a jest nim poprawa opieki nad pacjentem, bezpieczeństwa pacjenta oraz upewnienie się, że absolwenci pielęgniarstwa, gdy zaczynają praktykę kliniczną, są gotowi do pracy. Czują się pewni siebie, są kompetentni w świadczeniu opieki i pozostają w zawodzie.
Dr. Gilbert: Edukacja oparta na kompetencjach i edukacja oparta na symulacji mają wiele podobieństw. [Obie są] skoncentrowane na uczniu. Dostosowujemy to, co robimy, aby sprostać potrzebom ucznia, dzięki czemu może on rozwijać się i zdobywać kompetencje.
Oceniając ich pod kątem postępów, nauki, a także sprawdzamy, czy rozwinęli te kompetencje.

Dr. Gilbert: Dzięki symulacji, jak wiemy, odbywa się to w realistycznym środowisku. Oceniamy naszych uczniów w sytuacji, w której będą praktykować. Możemy to zasymulować. Możemy zasymulować prostotę, aby uczący się, nowy student, mógł zacząć uczyć się zadań. Następnie możemy dodać złożoność do tego scenariusza, aby gdy opanują wiedzę i „wiedzenie jak”, mogli następnie „pokazać”. I możemy zwiększać stopień złożoności tak, że gdy nadejdzie czas, aby się zakwalifikowali i znaleźli w sytuacji, miejmy nadzieję, że doświadczyli czegoś bardzo podobnego wcześniej w symulacji.

Dr. Gilbert: Edukacja oparta na kompetencjach to wielomodalna forma oceny. Kiedy oceniamy postępy studenta lub ucznia, najpierw musimy wiedzieć, czy wie, co robi, albo czy posiada odpowiednie informacje. Można to ocenić w bardzo prosty sposób za pomocą tradycyjnych pytań wielokrotnego wyboru. Albo, jeśli korzystamy z symulacji, mogą to być scenariusze komputerowe z bardzo prostymi algorytmami, które student ma wykonać.
Kiedy już mamy pewność, że student posiada solidną bazę wiedzy, upewniamy się, że wie „jak”. W symulacji nie chcemy po prostu wrzucić ich na głęboką wodę i sprawdzić, czy sobie poradzą, czy nie. To sprawiłoby, że symulacja byłaby bardzo stresującym miejscem, czego chcemy uniknąć.
Edukacja oparta na kompetencjach, jak mówię, musimy upewnić się, że oni “wiedzą,” “wiedzą jak,” potrafią “pokazać.” I tutaj symulacja jest naprawdę dobra. A potem potrafią “robić,” co robią w praktyce klinicznej.

Dr. Gilbert: Dla wielu symulacjonistów, edukatorów symulacji, [w] przejściu na edukację opartą na kompetencjach, zdecydowanie odczuwamy wzrost zapotrzebowania na ilość symulacji, którą przeprowadzamy. Jako symulacjoniści, edukatorzy symulacji, naprawdę musimy to zaakceptować.
Ponieważ edukacja oparta na kompetencjach ma wiele wspólnego z edukacją opartą na symulacji, pozwala nam to robić to, czego zawsze pragnęliśmy – wspierać edukację skoncentrowaną na uczniu, wspierać ciągły rozwój i coaching oraz kierować się najlepszymi praktykami.
Marie Gilbert, DNP, RN, CHSE-A
Dyrektorka Central California Center for Excellence in Nursing
California State University, Fresno
